niedziela, 1 grudnia 2013

Wstęp

-Harry. Przyjdziesz dziś wieczorem?
-Nie mogę...Śpię.- powiedział lekko zirytowany, że zadzwoniłam do niego o 3 nad ranem.
-Proszę- wywróciłam oczami. Czekałam na odpowiedź, mogłam usłyszeć szuranie na drugim końcu linii.
-Chcesz uprawiać seks wieczorem?
Uśmiechnęłam się, przygryzając wargę.
-Z przyjemnością.
Skromnie zachichotał, kiedy ziewnęłam.
-Będę tam w około 10 minut.
-Jestem naga jak kartka papieru.
-Może w pięć, a następnie-Słyszałam, jak porusza się, domyślam się że grzebie się z jego dżinsami przed tym jak słyszę że schodzi na dół.
Uśmiechnęłam się.-No i przy okazji.
-Tak? -wydyszał.
-Nienawidzę Cię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz