Westchnęłam rzucając się i układając niewygodnie na łóżku. Jakoś moje łóżko było trochę puste, tylko ze mną w nim.
Łóżko miało być wspólne
Wszystko, co słyszałam to deszcz na zewnątrz, gniewnie bijący w moje okno.
Zdecydowałam się zadzwonić do jedynego chłopaka bo wiedziałam że dotrzyma mi towarzystwa w taką noc jak ta, szukałam mojego telefonu po omacku w ciemności.
Chwyciłam go,odblokowałam, wybrałam jego numer.
Dzwoniłam trzy razy zanim usłyszałam jego chrapliwy głos.
-Halo?
-Harry. Przyjdziesz dziś wieczorem?
-Nie mogę...Śpię.- powiedział lekko zirytowany, że zadzwoniłam do niego o 3 nad ranem.
-Proszę- wywróciłam oczami. Czekałam na odpowiedź, mogłam usłyszeć szuranie na drugim końcu linii.
-Chcesz uprawiać seks wieczorem?
Uśmiechnęłam się, przygryzając wargę.
-Z przyjemnością.
Skromnie zachichotał, kiedy ziewnęłam.
-Będę tam w około 10 minut.
-Jestem naga jak kartka papieru.
-Może w pięć, a następnie-Słyszałam, jak porusza się, domyślam się że grzebie się z jego dżinsami przed tym jak słyszę że schodzi na dół.
Uśmiechnęłam się.-No i przy okazji.
-Tak? -wydyszał.
-Nienawidzę Cię.
**********
Czekałam cierpliwie w moim pokoju, naciągając na siebie kołdrę.
Och, przepraszam, że nie przedstawiłam siebie. Jestem Blue
Zakręcił kosmyk włosów na palcu, zakręcił go nie pozwalając spaść mu na moje nagie ramię.
Nie, Harry nie był przyjacielem. I zdecydowanie nie byliśmy przyjaciółmi z korzyściami.
Hm... My w rzeczywistości nienawidzimy siebie, wierzcie lub nie. Byliśmy zupełnym i polarnym przeciwieństwem. Był to arogancki i bezczelny gówniarz, gdy ja byłam grzeczną dziewczynką, ale złą dziewczyną potajemnie. Wszyscy wiedzieli że jestem zwykłym uczniem, tym, który osiąga sukces dzięki nauce. Byłam jednym z najbardziej aktywnych uczniów w szkole. Harry naprawdę mnie irytował, bardzo.
Bądź co bądź byłam nastolatką. Potrzebowałam miłości. Nie prawdziwej miłości, ale potrzebowałam.. seksu
Ja i Harry zawarliśmy umowę pewnego dnia, wiedząc, że oboje mamy tą samą potrzebę. Przysięgliśmy sobie nigdy nikomu nie mówić o naszej małej umowie, ponieważ kto wie co szkoła by pomyślała.
To był tylko interes. Zasadniczo dla przyjemności. To wszystko było naprawdę.
A jednak nikt nie wiedział o tej transakcji. Każdy wciąż myślał, że nigdy się nie poznaliśmy, a my byliśmy dla siebie obcy.
Chciałabym żeby tak zostało.
Usłyszałam pukanie do mojego okna, skoczyłam lekko, podnosząc głowę z mojej wygodnej poduszki. Widziałam sylwetkę Harry'ego za oknem, szybko owinęłam się szczelnie i podeszłam do okna.
Odblokowałam je niedbale i szarpię by je otworzyć, miał ten uśmieszek na twarzy, gdy mnie zobaczył.
Tępo wpatrywałam się w niego, dając znak że chcę zamknąć okno.
-Nikogo nie ma w domu, mogłeś wejść frontowymi drzwiami.-powiedziałam nieco szorstko gdy patrzył na mnie.
-No przepraszam za bycie bardziej ostrożnym- powiedział sarkastycznie- Odrobiłaś zadanie domowe, kochanie? Harry zaśmiał się ze swojego małego komentarza. Wywróciłam oczami.
-Dla przypomnienia, zrobiłam.
-Hej, mogę dostać szklankę...
-Nie- Przerwałam mu, podchodząc do niego, dopóki nie byliśmy cal od siebie.
-Dobrze- Podniósł brew, przed przybliżeniem ust do moich.
Znajoma przyjemność rozpaliła iskry w moim ciele, kiedy szybko pogłębił pocałunek.Moje wargi były rozchylone, więc jego język mógł mieć nieco większy dostęp do moich ust, moja ręka poruszała się w górę i w dół jego klatki piersiowej.
-Pogoda jest zła.- powiedziałam w jego usta, kiedy złapałam za rąbek jego koszulki próbując ściągnąć ją z niego.
-Mmm, zamknij się- Wyszeptał.Gdy pozwolił mi ściągnąć z niego koszulę.
Spojrzałam na niego, z uśmiechem.
-Zakładam, że lubisz to co widzisz, kujonie.
-Tak, dupku- odpowiedziałam, wzruszając ramionami kiedy opadliśmy na moje łóżko, ja na nim. Nie przerywaliśmy w dalszym ciągu pocałunku.Jego usta schodziły w dół mojej szczęki i szyi, cicho jęknęłam pod wpływem tego uczucia.
Moje ręce pobiegły w górę i w dół na jego nagich i szerokich plecach, moje paznokcie lekko wbijały się w jego skórę.
Jego zęby muskały skórę na karku prawie ostro, jęk opuścił moje usta.
Patrzę jak Harry się zatrzymuje, przesuwając loki z linii jego oczu.
Patrzy w dół, grzebiąc przy swoich dżinsach, zatrzymałam go.
-Ja to zrobię.- Szepnęłam, kiedy moje ręce niepewnie odpięły pas i zamek błyskawiczny w powolnym i drażniącym ruchem
-Przestań kurwa się droczyć, Blue.- wyszeptał, zaśmiałam się.
Kiedy byliśmy nadzy, dostał się do mojego owiniętego ciała, jak leżałam na nim.
On kontynuuje przygryzanie mojej skóry na szyi, zaczęłam dyszeć
-Mam jutro egzaminy.- odepchnęłam się, przypominając sobie, że wciąż muszę się przygotowywać do głupich testów.
-Jest 0 procent szans, że oblejesz.- Mówi krótko, kiedy wyciąga prezerwatywę.
Uśmiechnęłam się, biorąc ją od niego.
-Chcesz mi ją założyć, lub?...
Lekko skinęłam głową, ręką przyciąga mnie bliżej jego ciepłego ciała.
niedziela, 1 grudnia 2013
Wstęp
-Harry. Przyjdziesz dziś wieczorem?
-Nie mogę...Śpię.- powiedział lekko zirytowany, że zadzwoniłam do niego o 3 nad ranem.
-Proszę- wywróciłam oczami. Czekałam na odpowiedź, mogłam usłyszeć szuranie na drugim końcu linii.
-Chcesz uprawiać seks wieczorem?
Uśmiechnęłam się, przygryzając wargę.
-Z przyjemnością.
Skromnie zachichotał, kiedy ziewnęłam.
-Będę tam w około 10 minut.
-Jestem naga jak kartka papieru.
-Może w pięć, a następnie-Słyszałam, jak porusza się, domyślam się że grzebie się z jego dżinsami przed tym jak słyszę że schodzi na dół.
Uśmiechnęłam się.-No i przy okazji.
-Tak? -wydyszał.
-Nienawidzę Cię.
-Nie mogę...Śpię.- powiedział lekko zirytowany, że zadzwoniłam do niego o 3 nad ranem.
-Proszę- wywróciłam oczami. Czekałam na odpowiedź, mogłam usłyszeć szuranie na drugim końcu linii.
-Chcesz uprawiać seks wieczorem?
Uśmiechnęłam się, przygryzając wargę.
-Z przyjemnością.
Skromnie zachichotał, kiedy ziewnęłam.
-Będę tam w około 10 minut.
-Jestem naga jak kartka papieru.
-Może w pięć, a następnie-Słyszałam, jak porusza się, domyślam się że grzebie się z jego dżinsami przed tym jak słyszę że schodzi na dół.
Uśmiechnęłam się.-No i przy okazji.
-Tak? -wydyszał.
-Nienawidzę Cię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)